Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urbex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urbex. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2020

Stare Świdry - duuuużo zdjęć!


Kierowcom i pasażerom zjeżdżającym z trasy Mostu Północnego na Tarchomin niezmiennie towarzyszy widok rodem z postapo: stara fabryka i wieżowiec z powybijanymi oknami, a dookoła liczne punkty skupu i sprzedaży. Kiedyś jednak było to wyjątkowo tętniące życiem miejsce – w fabryce domów w czasach słusznie minionego ustroju produkowano gotowe elementy ścian i sufitów, czyli elementy niezbędne do budowy w tzw. wielkiej płycie. Działała w sumie niedługo, niecałe 20 lat, otwarto ją pod koniec lat 70., zamknięto w 90. Choć na pierwszy rzut oka tego nie widać, teren zakładu obejmuje 40 hektarów… częściowo wydzierżawionych firmom prywatnym, a częściowo pozostawionych odłogiem. Wprowadzili się do niej również bezdomni, całkiem interesująco zagospodarowując pustą halę.

Dzielnica planuje rozbiórkę tego miejsca, ale z braku funduszy na razie kończy się na zamiarach. Wspomina się o wybudowaniu tam kolejnego wielkiego osiedla mieszkaniowego, choć zapewne nie stanie się to zbyt prędko.

Widok od ulicy Świderskiej

Po zagłębieniu się dalej widać dawną (chyba) stróżówkę oraz inne zabudowania.

Oczywiście najbardziej kusi wejście do głównej hali, wyjątkowo malowniczej.



Z boku wdziera się przyroda.

Oczywiście najbardziej kuszą schody prowadzące do charakterystycznego wieżowca.

No to idziemy... bardzo patrząc pod nogi...





Widać kominy Żerania...

Po powrocie szybki rzut oka na galerię sztuki



 Powoli wychodzimy na zewnątrz.

Uwaga na wózki widłowe!

Szczęśliwie wejście na silosy jest mocno utrudnione.

Jeszcze szybki rzut oka do hali - niemalże instalacja artystyczna.

Trójkątna wiata, pod którą przechowywano betonowe płyty.

Pod wiatą.

Po sąsiedzku coś na kształt obudowy pasa transmisyjnego.

Na górze trójkątnej wiaty.

Widać, że często odbywają się tutaj filozoficzne dysputy...












wtorek, 14 lipca 2020

Restauracja Olimpijska


Dawna restauracja na Bemowie specjalizowała się w imprezach okolicznościowych, odwiedzały ją też od czasu do czasu sławy sportowe (w końcu w pobliżu znajdują się obiekty Legii). Od pewnego czasu stoi całkowicie opuszczona, otwarta, po prostu marzenie szabrowników… Podobno w październiku 2019 był tam jeszcze prąd, teraz jednak jest już szaro, buro, ciemno… Jeśli w pobliskich nowych apartamentowcach mieszkają nastolatkowie, muszą cieszyć się ze spokojnej miejscówki do popijania piwka…

Obok remont, z tyłu nowy apartamentowiec, więc podejrzewam nieśmiało, że to ostatnie chwile Olimpijskiej.


Główna sala restauracji to pole minowe...


Przerażony demolką głośnik...




Pozostałości kuchni.

Pomieszczenie biurowe.


Jak widać, ostał się nawet papier toaletowy.

Autoportret przy barze...

Śmietnik tuż za restauracją.









sobota, 4 lipca 2020

Nieczynny most kolejowy nad Kanałem Żerańskim


Kiedy jedziemy lub idziemy nad Kanałem Żerańskim od strony Modlińskiej, na pewno zwrócimy uwagę na kilka kładek i mostów przerzuconych nad wodą. Są w większości przystosowane do ruchu drogowego, znajdzie się też czynny most kolejowy, ale w pewnym momencie oczom naszym ukaże się most donikąd. To nieczynny most kolejowy, dawniej docierały nim transporty do fabryk na Żeraniu. Od lat stoi już nieużywany, powoli ubywają części metalowe, a drewniane podkłady stają się coraz bardziej niepewne. Nie da się jednak ukryć, że jest wyjątkowo malowniczy…






poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Eksplorując kamienicę Lejba Osmosa


Przy Rondzie ONZ znajdują się dwie wysiedlone, niszczejące kamienice. Jedną z nich już opisywałam, wraz z sąsiadką przetrwały czasy getta warszawskiego i zostały wpisane w ubiegłym roku do rejestru zabytków. Owa sąsiadka, dzisiejsza bohaterka, formalnie mieści się przy ul. Twardej 28 i została wybudowana w 1911 r. przez Lejba Osmosa. Zamieszkiwali ją głównie Żydzi. Po wojnie pozostała w dobrym stanie, po wytyczeniu ul. Marchlewskiego – obecnie al. Jana Pawła II – stanowiąc pozostałość dawnego przebiegu Twardej.

Kamienicę wykwaterowano w 2009 r. i od tamtego czasu kompletnie niszczeje. W lutym rozpoczęły się prace nad zabezpieczaniem dachu, co sprawiło, że zamknięta od dawna na głucho brama stanęła zachęcająco otworem. Nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji.

Tak to wygląda od strony Prostej.

 
Wiem, że nie wygląda to jak zachęcający widok, ale zajrzeć zawsze warto.

Na schodach lustro do innego świata.


Widać zużycie stopni... uwielbiam ten widok.

Stare i nowe.

Jakby geometrycznie...

Widać zachowane zdobienia przy drzwiach.

I spojrzenie w górę...

Zresztą warto patrzeć na sufity... Zachowały ślady dawnej świetności.





Należy jednak pamiętać, by od czasu do czasu spojrzeć pod nogi...

W mieszkaniach.


Niespodzianka w ciemnym kącie. Niech żyje lampa błyskowa!

Jak sądzicie, co otwierał ten kluczyk?

Dawny świat...

Znalazłam w kamienicy jeszcze coś - ale to materiał na oddzielną historię...