Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulica sąsiedzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulica sąsiedzka. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 marca 2019

Pani na Wiśniewie


Przechadzając się po Tarchominie, można natknąć się na taką oto tabliczkę. Uliczka Pani na Wiśniewie to właściwie mały zaułek, odchodzący od Milenijnej, prowadzący po prostu w krzaki. Można pomyśleć, że jest to po prostu kolejna fantazyjna nazwa, kto bogatemu zabroni…


Pani na Wiśniewie istniała jednak naprawdę. Jej prawdziwe imię i nazwisko brzmi Stanisława Prus-Wiśniewska, hrabianka, malarka, ostatnia właścicielka majątku Srebrna Góra, rozparcelowanego po I wojnie światowej. Jedyne, co obecnie po nim zostało, to nazwa osiedla oraz szumnie nazwany park Wiśniewo, w gruncie rzeczy mały lasek, oznaczony wszędzie jako „własność prywatna”. Powiązany z jednym z banków deweloper chciał tutaj zbudować centrum handlowe, co spotkało się z oporem mieszkańców i sprawa do dzisiaj nie została rozstrzygnięta.



Jeśli wytnie się drzewa w parku Wiśniewo, zlikwiduje się ostatni ślad majątku. Jeszcze 10 lat temu istniał inny: sypiący się dworek Pani na Wiśniewie, wpisany nawet do rejestru zabytków. Niestety, deweloper, który teren wykupił, zburzył resztki budynku (zresztą za zgodą Generalnego Konserwatora Zabytków – sic!) i dotychczas go nie odbudował. Kolejny dowód na to, kto rządzi Białołęką. Pozostała nazwa i ulica upamiętniająca Panią na Wiśniewie, niestety, po drugiej stronie ulicy Modlińskiej.

W tym miejscu stał dworek Pani na Wiśniewie...